podstawydeck building
Pierwsza talia: fundamenty
GenerałZima··6 min czytania
Po co w ogóle myśleć o talii?
Talia to twój plan na bitwę zapisany przed jej rozpoczęciem. Jeśli wrzucisz do niej wszystko "co wygląda fajnie", w 15. minucie odkryjesz, że nie masz czym zdjąć śmigłowca albo czym utrzymać strefy.
Złote proporcje na start
Dla budżetu 6000 punktów sprawdza się mniej więcej taki podział:
- Piechota — ok. 25% budżetu. To ona zajmuje i trzyma strefy. Bez niej nie wygrasz, nawet mając najlepsze czołgi.
- Czołgi — ok. 25%. Pięść pancerna do przełamań. Jeden ciężki + dwa średnie to zdrowszy układ niż trzy ciężkie.
- Pojazdy — ok. 15%. Transport i wsparcie ogniowe piechoty.
- Lotnictwo — ok. 15%. Interwencja punktowa, nie stała obecność.
- Artyleria — ok. 10%. Nękanie i rozbijanie obrony statycznej.
- Wsparcie — ok. 10%. OPL i logistyka. Najczęściej pomijane, najboleśniej odczuwalne.
Trzy błędy, które popełnia każdy
- 1.Zero OPL. Pierwszy Apache albo Ka-52 nad twoją armią kończy mecz. Minimum jedna jednostka przeciwlotnicza, zawsze.
- 2.Brak logistyki. Artyleria bez ciężarówki zaopatrzenia strzela przez 3 minuty, potem milczy.
- 3.Same drogie karty. Przegrywasz jedną wymianę i nie masz czym grać. Tanie jednostki to twoja waluta na błędy.
Talia, która przeżywa własne błędy, jest lepsza od talii, która wygląda groźnie w podglądzie.
Od czego zacząć w BA-HUB
Otwórz Deck Builder, wybierz frakcję i trzymaj się proporcji z tego poradnika. Potem przetestuj swoje kluczowe pojedynki w Kalkulatorze walki — zanim zrobi to za ciebie przeciwnik.